Wyspa Kunta Kinteh

W zachodniej części Gambii, na rzece Gambia, leży wyspa, na której podziwiać można ruiny XVII-wiecznego fortu (Fort James). To miejsce pamięci czasów niewolnictwa, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 2003 roku. Szacuje się, że przez 4 wieki handlu żywym towarem wyspa ta była dla 3 mln Afrykańczyków ostatnim miejscem, gdzie mieli kontakt z ojczystą ziemią. Z całego kontynentu do Ameryki i Europy wywieziono od 12 do 25 mln ludzi, co daje 1/5 ludności zamieszkującą w tamtym czasie te tereny. Różne źródła podają różne dane na temat liczby wywiezionych niewolników. Warto pamiętać, że handel niewolnikami był legalny do XIX wieku a później miał miejsce pomimo zakazu, stąd też tak duże różnice w danych. Pierwsi handlu niewolnikami zakazali Duńczycy w 1792 roku, w koloniach brytyjskich zakaz wprowadzono w 1807 roku. Jednak to nie był praktyczny koniec handlu niewolnikami, gdyż trwał on jeszcze w sposób nie legalny, ale nadal na dużą skalę do 1833 roku.

Strategicznie położona wyspa ok. 30 km od ujścia rzeki Gambia do Oceanu Atlantyckiego odkryta została przez Portugalczyków szukających najkrótszej drogi do Indii. W 1456 roku dotarli na wyspę, której nadali nazwę Wyspa Świętego Andrzeja pamiątkę jednego z żeglarzy, który zmarł w trakcie rejsu i ciało jego pochowano na wyspie. W XVII w. osiedlili się tu Niemcy bałtyccy oraz Łotysze z Księstwa Kurlandii (to tereny dzisiejszej Łotwy). W 1651 roku Kurlandczycy, poddani polskiego króla Jana Kazimierza, wybudowali pierwszą zabudowę na wyspie. Faktoria handlowa miała służyć jako posterunek handlowy, aby królestwo mogło czerpać bogactwa głównie z handlu kością słoniową, egzotycznymi zwierzętami oraz niewolniczej siły roboczej. Nazwa – Fort Jakob –nadana została na cześć Jakuba Kettlera, księcia Kurlandii.  W ciągu kilku wieków, fort przechodził kilka razy z rąk do rąk. Należał do Holendrów, Francuzów i Brytyjczyków. Przynajmniej trzy razy był zniszczony. Będąc pod rządami Korony Brytyjskiej, otrzymał nazwę – Fort James – na cześć króla Jakuba II Stuarta. W 2011 roku prezydent Gambii Yahya Jammeh nadał wyspie nazwę Kunta Kinteh na cześć głównego bohatera powieści amerykańskiego pisarza Alexa Haley pt: „Korzenie”, który pochodził z terenów dzisiejszej Gambii i podzielił losy wielu kobiet i mężczyzn wywiezionych do pracy niewolniczej za ocean.

Przez cały XVIII wiek wyspa służyła jako punkt przeładunku niewolników. Schwytani na lądzie Afrykańczycy byli dowożeni łodziami na wyspę, gdzie odbywała się pierwsza selekcja, podział na mężczyzn, kobiety i dzieci. W ciasnych celach, które mieściły po 20 osób, z minimalnymi dawkami żywieniowymi czekali od tygodnia do miesiąca na transport. Przez ok. 100 dni stłoczeni pod pokładem 36 metrowej łodzi płynęli przez ocean do Ameryki. Tam sprzedawani byli głównie do prac na plantacjach bawełny i trzciny cukrowej. Podróży tej nie przeżywał co piąty schwytany mieszkaniec Afryki.

Na wyspie zobaczyć można pozostałości fortu, kamienne mury, ciasne cele oraz wiele drzew baobabów. Wyspa systematycznie się zapada, zniknęły już ¾ jej powierzchni, a podnoszący stale poziom wody sprawi, ze w ciągu około pół wieku pamiątka po niewolnictwie zniknie na dnie rzeki Gambia.